Wywiad – Aleksei Pavlov (Alived #7)

Aleksei Pavlov – St.Petersburg – mistrz Federacji Rosyjskiej

Jak zaczęła się Twoja przygoda z motocyklami?
Motocykl kupiłem ze względu na ogromne korki. Zaoszczędziłem tym samym mnóstwo czasu pokonując co weekend trasę z Pskova do St.Petersburga w cztery godziny zamiast siedmiu.

W szkole jazdy instruktor opowiedział mi o dodatkowych szkoleniach umożliwiających poprawę umiejętności jazdy. Na małym torze około setki motocyklistów jeździło dla zabawy. Raz w tygodniu na treningach pojawiał się trener, który zaproponował mi ćwiczenia do jazdy po mieście. Niedaleko zauważyłem też gościa ćwiczącego elementy gymkhany. To on zaprosił mnie na pierwsze zawody w których zająłem drugie miejsce. Od tego momentu rozpocząłem treningi na poważnie.

Czyli można powiedzieć, że po pierwszych zawodach zakochałeś się „od pierwszego jeżdżenia”?

Dokładnie. Biorę udział w zawodach bo lubię współzawodnictwo. To świetna okazja do wymiany doświadczeń, wiedzy, poznania nowych ludzi a przede wszystkim wspaniała zabawa. Moja mama początkowo była bardzo przeciwna, ale obecnie już się przyzwyczaiła do tego, że motocykl to część mojego życia. Dzięki gymkhanie poznałem moją narzeczoną, wielu nowych znajomych, przyjaciół a także pomogłem wielu motocyklistom podnieść ich umiejętności.

Pierwsze zawody i od razu wygrana. Jak potoczyła się dalej Twoja kariera?

Aktualnie mam kilka celów. Ponieważ zdobyłem tytuł mistrza Federacji Rosyjskiej, to obecnie uwagę skupiam na zdobyciu tytułu mistrza Polski i mistrza Czech. Jak tylko uda mi się zrealizować te cele, myślę o przeprowadzce do Holandii by powalczyć o tamtejsze mistrzostwo. Chciałbym też znaleźć się w dziesiątce najlepszych gymkhanerów na Mistrzostwach Europy w 2018.

Ambitne plany więc plan treningowy musi być dość napięty?

Gymkhana kompletnie wypełniła mój czas wolny. W Rosji na treningach spędzałem każdy wieczór. Niestety w Polsce nie mam miejsca na codziennie treningi, dlatego trenuję mniej zyskując nieco wolnego czasu. Przeznaczam go na inne aktywności jak podróże czy nurkowanie.

Masz bardzo charakterystyczny, czerwony motocykl. Co to za maszyna?

Jeżdżę na Hondzie CBR600F4i. Nie robiłem dużych przeróbek. Wymieniłem zębatki (15×55), kierownicę, usunąłem ograniczniki skrętu, dodałem regulator obrotów, przewody w oplocie i klatkę. W przyszłości zamierzam wymienić przednie zaciski hamulcowe i klatkę. To dobry motocykl, wygodny do jazdy i świetnie się prowadzi. Kocham go 🙂

 

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *