Wywiad – Krzysztof Borys (Mały Kris #39)

Krzysztof Borys (Mały Kris #39) – 16 lat, najmłodszy uczestnik zawodów (drugi wicemistrz Polski Gymkhana GP, drugi wicemistrz Polski Open Moto3)

Masz dopiero szesnaście lat a tu wygrana za wygraną. Jak to możliwe?
Motoryzacja jest ze mną od zawsze. Mój tata jest instruktorem techniki jazdy i to on zaszczepił we mnie tą pasję. Pierwsze przejażdżki odbywałem już w wieku pięciu lat na mini crossie. W wieku czternastu lat wystartowałem w pierwszych zawodach gymkhany a dwa lata później awansowałem do grupy Pro. Skrzydła rozwinąłem dopiero w tym roku, po zmianie motocykla na CBR600 F4, którym rok wcześniej Krzysiek Dzikowski zdobył Mistrzostwo Polski.

Motocykl sportowy to pewnie duże wyzwanie?
Treningi przestały być zabawą. Nowa, ponad 120-konna maszyna wymagała szukania nowych technik jazdy i nie wybaczała łatwo błędów. Zaliczyłem mnóstwo upadków, siniaków i uślizgów. Jednak ciężka praca opłaciła się a dzięki wsparciu rodziny wylany pot przekułem w miejsce na podium.

Już drugi raz wspominasz o rodzinie.
Gdyby nie tata, moja przygoda zakończyłaby się jedynie na marzeniach. To on wyszedł z pomysłem zakupu motocykla dla mnie. Zawsze ważniejsze dla niego było szkolenie mnie, niż siebie samego. To on dba o stan techniczny maszyn, zapewnia transport na zawody i logistykę, dzięki czemu ja mogę skupić się jeździe. Chciałbym mu bardzo podziękować za wsparcie, które otrzymuję każdego dnia.

Wiesz, że swoim motocyklem będziesz mógł poruszać się po drodze dopiero za osiem lat?

W moim przypadku akurat jest to trochę komiczne ale pomysł ograniczenia dostępu młodych ludzi do mocnych maszyn uważam za dobry. Sam zaczynałem od małych pojemności i dopiero po nabraniu wprawy a przede wszystkim pokory przesiadałem się na mocniejsze motocykle. Duże moce nie wybaczają błędów a te popełnić jest bardzo łatwo. Nadmierna brawura połączona z ułańską fantazją i brakiem umiejętności zakończyła niejedno młode życie. Dlatego też jestem takim zwolennikiem trenowania gymkhany.

 

Jakie plany na następny sezon?
Ostra walka o pierwsze miejsca. Prócz gymkhany zamierzam nadal ścigać się w Open Moto3. Możliwość rywalizacji na torze przy wsparciu ojca i profesjonalnego zespołu bardzo mnie cieszy.

 

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *